Menu

Nowości

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Jarosław Kawiorski

21 listopada otworzyliśmy długo oczekiwaną wystawę malarstwa Jarosława Kawiorskiego. Wystawa czynna do 17 listopada. ZAPRASZAMY!

Wernisaż

Aukcja nr 22

W sobotę 21.11.2009 r. odbędzie sie kolejna aukcja dzieł sztuki. Oferta obejmuje ponad 400. Aukcja odbędzie się w Galerii ZPAP "Pryzmat", przy ul. Łobzowskiej 3 w Krakowie, o godz. 12.00

Aukcja nr 22

Romuald Oramus

W przygotowaniu wystawa wybitnego polskiego grafika Romualda Oramusa. Ekspozycja obejmie prace z lat 80. XX w. oraz ich nowe, nigdzie nie pokazywane, współczesne wersje. Otwarcie wystawy 4.12.2009

Romuald Oramus

Archiwum wystaw

Wystawy aktualne

 

Romuald Oramus. Grafika lat 80. i 90.

Romuald Oramus

Otwarcie wystawy: 4 XII, 18:00 - 21:00
Termin: pt., 4 XII, – sob., 2 I 2010
Gdzie: Nautilus - ul. Pijarska 5/2a
| folder wystawy (PDF) | więcej informacji |

ROMUALD ORAMUS, ur. w 1953 r. w Krakowie. Studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w latach 1974-79 r . Dyplom w pracowni prof. A. Marczyńskiego. Profesor na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Zajmuje się malarstwem oraz grafiką warsztatową, pisze eseje o sztuce ...

(więcej) Rzecz o życiu
Ach, te tłumy! Nikt z artystów u nas nimi się nie zajmował. Może jeden Winiecki, ale on robił z nich anonimową materię świata. To była właściwość sztuki dawnej i bardzo dawnej, dla której – jak dla Boscha czy El Greka – zbiorowość potęgowała i uniwersalizowała podawane treści. Ludzie Oramusa mimo wystudiowanych póz są tutejsi. Łatwo tworzą pochody za i przeciw czemuś, piorą się w starciach ulicznych, formują procesje i orszaki pogrzebowe. To uczestnicy przypadkowi i nieprzypadkowi, zazwyczaj wiedzący czemu są razem. Ale mamy również grona nienasyconych biesiadników. I zacne rodziny, księży i biskupów, zakonnice, dzieci od pierwszej komunii, jubilatów. Słowem, pełne spectrum miasta, które od swojej ludzkiej strony zawsze było, jest i będzie cudownie takie same. To jasne, że podobne zbiorowe prezentacje mogły zostać przywołane na papier tylko w Krakowie, miejscu ze starożytną tradycją zachowań i potrzebą ich podtrzymywania mimo wszystko. U Oramusa te obrazy z życia są podglądaniem innych, ale też i siebie samego. Są dokumentem pół żartem, pół serio, robionym z werwą i wiedzą człowieka tu urodzonego i zbrojonego w silne poczucie humoru. Są zapisem obyczaju, ale i zdarzeń historycznych. Przypominają wyblakłe fotografie z komody czy albumu, albo też, na pewien sposób, Eisensteinowską rejestrację wypadków – jak tamte szaro-szare, z pewnym nalotem oddalenia. Ale to nie jest zabawa w pastiche.
Oramus ma wyjątkowe oko na rzeczywistość. Można nawet powiedzieć, że ma na nią smak. Poza jej częścią łatwo uchwytną pokazuje nam również to, czego się mało spodziewamy. Ciasny plan, poruszenia perspektywy, rolę szczegółu, zbliżenia i cięcia jak w pracy kamery. W pewnej mierze wyzwoliła to topografia jego pracowni, ale tylko w pewnej mierze. Mieszkając wysoko nad Rynkiem Głównym, mrowisko ludzkie w jego ruchach śledził ponad głowami tłumu, z własnego okna. Scena ciągłego i najważniejszego spektaklu lokuje się wtedy pod nim między kramami Sukiennic, Mickiewiczem i hejnalistą z góry. To ona podsuwała mu tematy do notatek, rysunków i grafik. Jej szum i krzyki, dramat i śmiech odżywiały przez długi czas jego wyobraźnię. W samych już tylko dźwiękach odbija się dynamika zbiorowości, jej siła. O „czasie zatrzymanym” mówi nazwa tego dziwnego i ciągle frapującego cyklu, który czyta się dziś jak książkę. Wychodząc z kamienicy, artysta codziennie jednak stawał i nadal staje twarzą w twarz z aktorami tych widowisk, postaciami zatrzymanymi w pamięci.
.... (fragment tekstu z katalogu)

Danuta Wróblewska

Jarosław Kawiorski. Twarze i postacie.

Jarosław Kawiorski - wystawa

Otwarcie wystawy: 30 X, 18:00 - 21:00
Termin: pt., 30 X, – wt., 17 XI 2009
Gdzie: Nautilus - ul. Pijarska 5/2a
| więcej informacji | katalog w formacie PDF |

Język rasowego malarstwa jakby powoli zanika. Istnieje już tyle perfekcyjnych urządzeń do generowania i powielania obrazów, wizerunków, przedstawień plastycznych, że pędzel szczecinowy, paleta, tuby farb olejnych, olej lniany, terpentyna i werniks wydają się jakimś (ano właśnie!) XIX-wiecznym anachronizmem.

(więcej) Tymczasem na ostatnim, 11. piętrze wieżowca ...
przy ul. Pachońskiego 16 w Krakowie samotne zmagania z materią malarską oraz ludzką figurą i twarzą uskutecznia malarz Jarosław Kawiorski. Wśród zabieganych ludzi wchodzących do windy, samochodów zaparkowanych nieopodal na skwerku albo półgębkiem na chodniku i ulicy, między małym biznesem kiosku z gazetami, krzątaniną sklepików i firm, artysta ze swoim twórczym problemem wydał mi się niczym Robinson Crusoe na bezludnej wyspie otoczonej bezkresem oceanu codziennej gonitwy za chlebem. Przekonałem się w jednej chwili, że na tak pospolitym osiedlu, podobnym do wielu takich samych w innych miastach Polski, usytuowanych gdzieś na krawędzi i z dala od centrum miasta, artysta jest w sposób bezwzględny pozostawiony samemu sobie i toczy absurdalny bój, jak Don Kichot, z niewidzialnymi przez zagonionych ludzi wiatrakami. ....

 

Zdzisław Stanek. Prace z lat 50. i 60.

Z. Stanek

Organizacja wystawy: Galeria Czas i Galeria Nautilus
Otwarcie wystawy: 21 IX 2009 Galeria Czas; 05 X 2009 Galeria Nautilus
Termin: pon., 21 IX, – wt., 17 X 2009
Gdzie: Galeria Czas i Galeria Nautilus
| więcej informacji | katalog w formacie PDF | galeria prac |

Zdzisława Stanka można uznać za głównego kontynuatora myśli Władysława Strzemińskiego w grupie St-53. Jego kompozycje świetlne są raczej emanacjami niż przedstawieniami konkretnych pejzaży i martwych natur.

(więcej) Materia pojmowana jest jako niedookreślone ...
sylwety, zwiewne i fosforyzujące formy obracające się wokół linearnej konstrukcji. W swych pracach Stanek, nawiązując do solaryzacji Strzemińskiego, wywodzi kształty od form organicznych, wykazując ich związki z naturą, nie przedstawiając jednak przedmiotów w ich naturalnym otoczeniu. Jego kompozycje przypominają zarysowane wyraźnie świetlne mgły. Prace prezentowane na wystawie, chociaż wykraczają poza okres działalności grupy, stanowią swoistą kontynuację jej założeń. We wczesnych kompozycjach z końca lat 50. wszelkie istniejące kształty konstytuowane są przez otaczające je światło. Otacza niczym delikatna pajęczyna wrzecionowate kształty, przywodzące na myśl pierwotne formy organizmów, jakby kierując nasze myśli ku darwinowskiej ewolucji. W jej świetle można rozpatrywać cykle Światłokwiaty oraz Muchy prezentowane w ramach wystawy. Pierwotne formy ewoluują w bardziej złożone organizmy. Hieratycznie kroczące owady to jakby swoiste odpowiedniki "Figur osiowych" innych twórców tamtych czasów. ....