Menu

Wystawy aktualne

Archiwum wystaw Galerii Nautilus

Data: Nazwa:

20112009

Stefan Szmaj

Stefan Szmaj.
Grafika, rysunek

Wystawa grafiki i rysunku Stefana Szmaja, przedstawiciela Buntu poznańskiego.
Galeria Nautilus:
25.11.2011-06.01.2012

| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

 

realizm_utracony_okl

Kontrapost. Realizm utracony

Wystawa malarstwa grupy "Kontrapost" - Beata Bigaj, Kinga Nowak, Rafał Pacześniak, Grzegorz Wnęk w Galerii Nautilus - otwarcie 12.05.2011

teka

Z okazji wystawy „Realizm utracony” artyści grupy Kontrapost, z inspiracji Galerii Nautilus, stworzyli unikatowy, wykonany w różnych technikach (szablon, monotypia, litografia) zespół czterech prac graficznych, prezentowanych w ramach teki, wydanej w ilości dziesięciu egzemplarzy. Dzieła te, stworzone w medium odmiennym od tradycyjnego środka wyrazu malarzy Kontrapostu, poprzez nowatorskie spojrzenie i zabawę formą na papierze, uzupełniają i komentują treści zawarte w obrazach Beaty Bigaj, Kingi Nowak, Rafała Pacześniaka oraz Grzegorza Wnęka.
Niniejsza teka stanowi początek serii podobnych wydawnictw, realizowanych jako artystyczne uzupełnienie wystaw sztuki współczesnej w Galerii Nautilus.

| KATALOG WYSTAWY |

 

20102009

Romuald Oramus. Grafika lat 80. i 90.

Romuald Oramus

Otwarcie wystawy: 4 XII, 18:00 - 21:00
Termin: pt., 4 XII, – sob., 2 I 2010
Gdzie: Nautilus - ul. Pijarska 5/2a
| folder wystawy (PDF) | więcej informacji |

ROMUALD ORAMUS, ur. w 1953 r. w Krakowie. Studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w latach 1974-79 r . Dyplom w pracowni prof. A. Marczyńskiego. Profesor na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Zajmuje się malarstwem oraz grafiką warsztatową, pisze eseje o sztuce ...

(więcej) Rzecz o życiu
Ach, te tłumy! Nikt z artystów u nas nimi się nie zajmował. Może jeden Winiecki, ale on robił z nich anonimową materię świata. To była właściwość sztuki dawnej i bardzo dawnej, dla której – jak dla Boscha czy El Greka – zbiorowość potęgowała i uniwersalizowała podawane treści. Ludzie Oramusa mimo wystudiowanych póz są tutejsi. Łatwo tworzą pochody za i przeciw czemuś, piorą się w starciach ulicznych, formują procesje i orszaki pogrzebowe. To uczestnicy przypadkowi i nieprzypadkowi, zazwyczaj wiedzący czemu są razem. Ale mamy również grona nienasyconych biesiadników. I zacne rodziny, księży i biskupów, zakonnice, dzieci od pierwszej komunii, jubilatów. Słowem, pełne spectrum miasta, które od swojej ludzkiej strony zawsze było, jest i będzie cudownie takie same. To jasne, że podobne zbiorowe prezentacje mogły zostać przywołane na papier tylko w Krakowie, miejscu ze starożytną tradycją zachowań i potrzebą ich podtrzymywania mimo wszystko. U Oramusa te obrazy z życia są podglądaniem innych, ale też i siebie samego. Są dokumentem pół żartem, pół serio, robionym z werwą i wiedzą człowieka tu urodzonego i zbrojonego w silne poczucie humoru. Są zapisem obyczaju, ale i zdarzeń historycznych. Przypominają wyblakłe fotografie z komody czy albumu, albo też, na pewien sposób, Eisensteinowską rejestrację wypadków – jak tamte szaro-szare, z pewnym nalotem oddalenia. Ale to nie jest zabawa w pastiche.
Oramus ma wyjątkowe oko na rzeczywistość. Można nawet powiedzieć, że ma na nią smak. Poza jej częścią łatwo uchwytną pokazuje nam również to, czego się mało spodziewamy. Ciasny plan, poruszenia perspektywy, rolę szczegółu, zbliżenia i cięcia jak w pracy kamery. W pewnej mierze wyzwoliła to topografia jego pracowni, ale tylko w pewnej mierze. Mieszkając wysoko nad Rynkiem Głównym, mrowisko ludzkie w jego ruchach śledził ponad głowami tłumu, z własnego okna. Scena ciągłego i najważniejszego spektaklu lokuje się wtedy pod nim między kramami Sukiennic, Mickiewiczem i hejnalistą z góry. To ona podsuwała mu tematy do notatek, rysunków i grafik. Jej szum i krzyki, dramat i śmiech odżywiały przez długi czas jego wyobraźnię. W samych już tylko dźwiękach odbija się dynamika zbiorowości, jej siła. O „czasie zatrzymanym” mówi nazwa tego dziwnego i ciągle frapującego cyklu, który czyta się dziś jak książkę. Wychodząc z kamienicy, artysta codziennie jednak stawał i nadal staje twarzą w twarz z aktorami tych widowisk, postaciami zatrzymanymi w pamięci.
.... (fragment tekstu z katalogu)

Danuta Wróblewska

 

 

2009 2009

Kawiorski Jarosław Twarze i postacie

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 05 - 17 XI 2009
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Jarosław KawiorskiCzasami Jarosław Kawiorski zbliża się w swoich obrazach do tej egzystencjalnej, nieco oschłej, ascetycznej i zasadniczej stylistyki malarstwa Alberto Giacomettiego. Przeważnie jednak od wielu lat snuje osobistą opowieść o kobiecie i mężczyźnie, o ich twarzach i ciałach, o dziwnej, odrębnej obecności nieopodal w sąsiednim, wydzielonym polu. Odnoszę wrażenie, że malarz nie akceptuje tej odrębności ciała i przestrzeni, konkretu i wyobrażenia, obserwacji nagiego faktu i grzebania się w pamięci. Pokazuje jednak ten dramatyczny stan rzeczy i używa do swojej malarskiej wizualizacji mowy ciała i wyrazu ludzkiej twarzy. Czy zagląda do duszy swoich modeli, czy tylko rejestruje i utrwala swoją bezradność, która jest dojmującym zamarciem, martwym punktem wszystkich istot żywych skazanych na determinizm egzystencji w organicznym, kruchym i niedoskonałym świecie? Tego nie mogę odgadnąć…

 

Zdzisław Stanek. Prace z lat 50. 60.

Organizacja wystawy:
Galeria Czas, Galeria Nautilus
TERMIN: 21 IX - 2 X 2009 Galeria Czas; 05 - 17 X 2009 Galeria Nautilus
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) | galeria |

Zdzisław StanekZdzisława Stanka można uznać za głównego kontynuatora myśli Władysława Strzemińskiego w grupie St-53. Jego kompozycje świetlne są raczej emanacjami niż przedstawieniami konkretnych pejzaży i martwych natur. Materia pojmowana jest jako niedookreślone sylwety, zwiewne i fosforyzujące formy obracające się wokół linearnej konstrukcji. W swych pracach Stanek, nawiązując do solaryzacji Strzemińskiego, wywodzi kształty od form organicznych, wykazując ich związki z naturą, nie przedstawiając jednak przedmiotów w ich naturalnym otoczeniu. Jego kompozycje przypominają zarysowane wyraźnie świetlne mgły. Prace prezentowane na wystawie, chociaż wykraczają poza okres działalności grupy, stanowią swoistą kontynuację jej założeń. We wczesnych kompozycjach z końca lat 50. wszelkie istniejące kształty konstytuowane są przez otaczające je światło. Otacza niczym delikatna pajęczyna wrzecionowate kształty, przywodzące na myśl pierwotne formy organizmów, jakby kierując nasze myśli ku darwinowskiej ewolucji. W jej świetle można rozpatrywać cykle Światłokwiaty oraz Muchy prezentowane w ramach wystawy. Pierwotne formy ewoluują w bardziej złożone organizmy. Hieratycznie kroczące owady to jakby swoiste odpowiedniki "Figur osiowych" innych twórców tamtych czasów. ....

 

Opowieści. Malarstwo Zbigniewa Cebuli.

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus oraz Galeria ZPAP „Pryzmat”
Termin: 5 - 19 III 2009
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Zbigniew CebulaDo tej pory za klasyczne cechy malarstwa Zbigniewa Cebuli uważano aluzyjność i syntezę, tak bardzo potrzebne artyście do przedstawienia rzeczywistości. Pisano o tym wielokrotnie, a najwnikliwiej Stanisław Tabisz w tekście „Labirynt miasta”, opublikowanym w miesięczniku „Architektura & Biznes”, pisząc m. in., że malarstwo to łączy w sobie otwartość, elastyczność, z uniwersalizmem formy, która nie zamyka dróg do różnorodnych interpretacji. [...]

 

 

Sławomir Marzec. Bricolages

Wystawa z cyklu: Nic podobnego / Nothing like that

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 23 I - 7 II 2009
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Sławomir MarzecWystawa prezentuje cykl bricolages zbudowanych z fragmentów setek fotografii tworzących razem swoistą tkankę zdarzeń. Dopełniają je aforyzmy autora zawierające słowo "wszystko" oraz drobne przyklejone przedmioty wyjęte z jego "szuflad pamięci". Każda praca inspirowana jest historyczną jakąś wizją całości (na przykład cykliczności, linearności czasu, ale także i współczesnej fragmentaryczności). Sławomir Marzec od kilku lat w różnej formie zajmuje się tematem "Wszystko", były już instalacje, obrazy, obecnie kończy pracę nad filmem o tym tytule. Według niego: wszystko to słowo najbardziej idiomatyczne i paradoksalne; to wszystko i nic razem wzięte, to przeszłość i przyszłość zawarte w jakimś nieobecnym teraz. Czy wszystko to anomalia pojęciowa, czy właśnie podstawowe wezwanie; wszystko to bardziej groza kenosis, czy nadzieja apokastasis?

 

2008 2008

Wacław Taranczewski. Krakowska Wenus z Willendorf

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus oraz Galeria ZPAP „Pryzmat”
Termin: 21 XI - 03 XI 2008
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Wacław TaranczewskiW roku 1969 byłem studentem trzeciego roku malarstwa w pracowni prowadzonej przez profesora Wacława Taranczewskiego, mieszczącej się na trzecim piętrze gmachu przy placu Matejki. Sam mistrz miał, jako ostatni z pedagogów Akademii, swoją prywatną pracownię w lewym skrzydle drugiego piętra. Przylegały do niej dwie duże amfiladowe sale pracowni malarstwa architektonicznego – i to w nich właśnie powstały wówczas, w krótkich odstępach czasu, trzy wersje malarskiego fryzu Krakowska Wenus z Willendorf. Pozowała do nich pani Urszula C., modelka o iście „willendorfowej“ budowie: wielkich piersiach i rozłożystych biodrach. Być może to właśnie zainspirowało Taranczewskiego do namalowania heptaptyku o takim tytule – dzieła wyjątkowego w jego twórczości ze względu na zawarty w nim ogromny ładunek ekspresji. Rok później cały Kraków ujrzał je na wielkiej wystawie Wacława Taranczewskiego w pawilonie BWA przy Plantach...

 

Sławomir Chrystow. Wystawa grafiki i rysunku

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 26 IX -10 X 2008
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Sławomir ChrystowDzisiaj Sławomir Chrystow należy do zdecydowanie wybijających się grafików swojego pokolenia uprawiających trudną sztukę linorytu. Już w tak młodym wieku jest mistrzem w tej dziedzinie, zachwycającym perfekcyjnym warsztatem oraz zaszyfrowaną w znaczeniach, uniwersalną ikonografią. Porusza treści egzystencjalne, rodzajowe, często będące metaforą podróżowania po magicznym świecie, osadzonym jednak w drobiazgowych realiach jakiegoś przyjaznego lub groźnego wydarzenia. Od kilku lat artysta bierze udział w kolejnych edycjach Konkursu Najlepsza Grafika Miesiąca, uzyskując nagrody główne i wyróżnienia. W roku 2005 otrzymał Stypendium Prezydenta Krakowa dla młodych twórców. Linorytnicze prace Chrystowa urzekają maestrią warsztatu, perfekcyjną dbałością o szczegóły i niuanse graficznej roboty, a przede wszystkim wprowadzają w przestrzeń zdawałoby się realnie oczywistą, aczkolwiek pełną zagadek i tajemnic. Prace artysty związane są z człowiekiem i relacjami międzyludzkimi, a także z doświadczeniem podróżowania po świecie, inspirowania wyobraźni.

 

Leszek Oprządek. Obiekty, rzeźba.

Wystawa z cyklu: Nic podobnego / Nothing like that

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 9-30 V 2008
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Leszek OprządekPrzechodząc na przełaj przez zdewastowane,poprzemysłowe tereny kombinatu metalurgicznego w Nowej Hucie, gdzie realizowałem właśnie swoje ceramiki, znalazłem ptasie gniazdo uplecione z włókna szklanego.Jeżeli ptaki używają materiałów dostępnych w najbliższym otoczeniu, to czego ja tutaj szukam? Po przeprowadzce z domu na przedmieściach do centrum, poczułem się jak bibliofil, który oddał swoje zbiory i przeniósł się do czytelni biblioteki publicznej. Papierowe pudła, zapakowana glina, niedokończone szkice, uszkodzone na różnych wystawach części ceramik. Papier rozmoczyłem, dodałem glinę i starając się zapomnieć o zasadach narzuconych przez ogień zacząłem od początku. Okazało się, że mieszanina gliny, piasku,patyków, słomy i innych włóknistych materiałów: konopi, sierści zwierząt domowych, to ADOBE. Nazwa ma żródła podobno w starożytnym Egipcie a oznacza naturalny materiał budowlany używany prez ludzi od zawsze w prawie wszystkich strefach klimatycznych, dający się kształtować w cegły i formować w ramach.

 

Grzegorz Wnęk. Wystawa malarstwa

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 9-30 V 2008
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) | galeria |

Grzegorz WnękW przekonaniu o możliwości malowania świetnych obrazów, pozbawionych programowej ironii, utwierdziły Grzegorza Wnęka wystawy prac malarzy ze Szkoły Lipskiej. Szczególne znaczenie miało dla niego Biennale w Wenecji 2005, zorganizowane pod hasłem "powrotu do malarstwa", natomiast "odkryciem" była - jak przyznaje - twórczość Matthiasa Weischera (ur. 1973). Fenomen Szkoły Lipskiej świadczy, zdaniem Wnęka, że "malarstwo można przyrównać do ciągle odradzającego się Feniksa". Podobnie jak w obrazach Weischera, w ostatnich pracach Wnęka widać z jednej strony świadome czerpanie z fotograficznych ujęć, z drugiej zaś jego obrazy malowane są grubą, intensywną farbą, a istotne szczegóły podkreślane brawurową materią malarską. W świadomie wprowadzanych "przypadkowych kadrach" i pozornie pozbawionych wyraźnej fabuły obrazach zawarta jest m.in. opowieść o rodzinie Wnęka. Poszerzona o codzienność tematyka kompozycji nie jest jednak pozbawiona surrealistycznych reminiscencji, przejawiających się wyolbrzymieniem wybranych rekwizytów czy też zastosowaniem zaskakującego oświetlenia bohaterów płócien. ...

 

Dariusz Mlącki. Malarstwo, obiekty

Wystawa z cyklu: Nic podobnego / Nothing like that

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 15 II - 15 III 2008
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Dariusz MląckiDariusz Mlącki nie tyle maluje przedmioty, ile usiłuje odtworzyć je w nowej przestrzeni o której trudno powiedzieć w jakiej mierze jest jeszcze fizyczna, w jakiej już imaginacyjna. Iluzja i emanujące z obrazów światło są środkami, które służą artyście do przekształcania przestrzeni fizycznej w metafizyczną. Iluzja staje się refleksem innego wymiaru, ulotnego porządku, który na przemian konkretyzuje się i rozpływa. Widzimy na ścianie kontakt, podchodzimy i okazuje się, że jest to obraz. Postrzegamy z daleka stół i otaczające go taborety - podchodzimy bliżej i widzimy obrazy namalowane na szklanych kubikach. Artysta sięga do iluzji, interesują go problemy transcendowania rzeczywistości, jej przypływy i odpływy. W malarstwie Mląckiego mamy do czynienia z mylącym oko wizerunkiem rzeczywistości.

 

2007 link

Kacper Bożek. Mistrz i Małgorzata. Teka graficzna Kacpra Bożka

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus, Galeria Czas
Termin: Kraków 2007
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Kacper BożekUniwersalne wartości powieści Michaiła Bułhakowa stały się dla Kacpra Bożka punktem wyjścia do wytrwałej, ponad trzyletniej pracy, której owocem jest dwanaście grafik, wykonanych w różnych technikach (akwaforta, akwatinta, mezzotinta, miękki werniks), składających się na tekę „Mistrz i Małgorzata”. Misterne i precyzyjne grafiki zaludnił sforą Bułhakowowskich bohaterów, jednocześnie operując syntetycznym ujęciem głównych problemów moralnych przenikających powieść. Teka została przygotowana w latach 2004-2007 z inspiracji i nakładem Michała Maksymiuka Edwarda Szczepańczyka oraz Macieja Żywolewskiego, właścicieli Salonu Antykwarycznego NAUTILUS, a wydana w Krakowie, w 2007 roku. Sto trzynaście egzemplarzy teki (w tym dziesięć egzemplarzy autorskich i trzy imienne) zostało odbitych własnoręcznie przez artystę na papierze Hahnemühle farbami Charbonnel.

 

Europejskie Dni Dziedzictwa

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 15 - 29 IX 2007
| Katalog wystawy | katalog wystawy - wkładka (PDF) |

Europejskie Dni DziedzictwaEuropejskie Dni Dziedzictwa, odbywające się z inicjatywy Rady Europy i pod patronatem Unii Europejskiej, to jedno z najważniejszych na kontynencie wydarzeń kulturalnych przyczyniających się do poznania bogactwa i różnorodności dziedzictwa kulturowego. "Nautilus" wpisuje się w naczelne hasło tegorocznych obchodów. Prezentowane prace krakowskich artystów mają wspólny wątek ? Podróż, zarówno w jego fizycznym, jak i metafizycznym rozumieniu. Znajdą się tu zarówno impresje z podróży (inspirowanych np. plenerami organizowanymi przez galerię), jak i dzieła będące wynikiem duchowej wyprawy artysty do wnętrza samego siebie. Podczas dwutygodniowej wystawy będzie można zobaczyć prace: Pawła Taranczewskiego, Józefa Marka, Edyty Sobieraj, Kacpra Bożka, Grzegorza Wnęka, Tomasza Dańca, Tamary Berdowskiej, Leszka Oprządka, Macieja Barańskiego, Sławomira Chrystowa, Magdaleny Nałęcz, Jarosława Kawiorskiego, Zbigniewa Cebuli, Marty Kawiorskiej, Kazimierza Machowiny, Anny Łątki, Małgorzaty Stachurskiej.

 

Jerzy Skarżyński. Komiksy.

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
| Wstęp | Katalog | Fantomas | Janosik | P.E. |

Jerzy SkarżyńskiWystawa projektów Jerzego Skarżyńskiego do komiksów: Fantomas, Janosik, P.E. 2007 Sucha encyklopedyczna nota nie oddaje całej złożoności postaci Profesora. Co gorsze, w wielu z nich jego niepodważalne zasługi dla europejskiego komiksu zbyte są nieledwie półsłówkami. Temu zapomnieniu ma przeciwstawić się wystawa, na której zobaczyć będzie można oryginalne prace Skarżyńskiego pochodzące z prywatnych zbiorów. Na tym polu sławę przyniósł mu wydany w 1974 sześcioczęściowy komiks Janosik, narysowany do tekstu Tadeusza Kwiatkowskiego, autora scenariusza i dialogów do popularnego serialu telewizyjnego. Klasa tego dzieła została zauważona wkrótce po opublikowaniu, kiedy zostało nagrodzone na XI Międzynarodowym Salonie Komiksu i Animacji w Lucce we Włoszech. Ale wystawa to nie tylko Janosik. Także ilustracje do książek oraz materiały do komiksu "P.E.", oraz "Fantomas przeciw wielonarodowym wampirom" (wg. Julio Cortazara), które publiczności zostaną pokazane po raz pierwszy.

 

Magdalena Nałęcz. Impresje z podróży. Malarstwo, kolaże, monotypie

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 15 VI–29 VI 2007
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Magdalena NałęczŚwiatło Południa rozszczepia się pod ręką malarki, przechodzi przez pryzmat jej obrazów i zaczyna płatać figle. Pozornie wszystko jest na swoim miejscu: sjesta stateczków w chorwackim porcie, honorowa gwardia cyprysów na straży toskańskiego pejzażu, miasteczko San Gimignano jak średniowieczny Manhattan albo mandale z owoców morza w nadmorskich tawernach. Jednak śródziemnomorski świat według Magdaleny Nałęcz ma swoje drugie oblicze rozgrzane skwarną tajemnicą, która staje się wyzwaniem dla widza. Obrazy-miraże wciągają w głąb siebie, cykle prowadzą drogami, dla których czas ani przestrzeń nie stanowią przeszkód. Malownicze obrazy-pułapki zastawiane są na turystów spragnionych wakacyjnych wrażeń. Wystarczy jedno zapatrzenie, aby zagubić się w labiryncie pałacowej posadzki, ulec niepodległości narożników, zabłądzić pośród dróg do morza, poznać moc ścian nie do przebycia i bezradność drzwi do pustki. Widz-podróżnik oślepiony południowym światłem idzie za autorką, by dotrzeć do sedna – na ucztę z ognistych krewetek, które rzucają widzom powłóczyste spojrzenia, jakby chciały powiedzieć: Nie ufajcie własnym oczom. Nic tak nie myli, jak zmysły.

 

Tomasz Daniec Terminal. Wystawa malarstwa

Organizacja wystawy:
Galeria NAUTILUS, Kraków 14 IV - 4 V
Galeria "Czas", Będzin 15 - 25 V 2007
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Tomasz DaniecOdbiór dzieła sztuki powstaje w relacji między nim a wrażliwością patrzącego. Wytwarza się nowa wartość, zależna od obrazu i odbiorcy. Gdy w galerii Nautilus zobaczyłam obrazy Tomasza Dańca, wróciły refleksje towarzyszące oglądaniu wystawy duńskiego artysty Vilhelma Hammershöia w 1997 r. w Paryżu. Były to monochromatyczne obrazy w tonacjach szarości, ugru, sepii. Przedstawiały w większości puste wnętrza, z otwartymi drzwiami do pomieszczeń, w których przez okno lub następne uchylone drzwi padało światło ze świata „spoza obrazu”. Obecność tego, co poza obrazem kierowała umysł i intuicję w rejony niepoznawalne racjonalnie. Malarstwo Dańca, doskonałe warsztatowo, atrakcyjne wizualnie, sięga swoim przesłaniem poza sferę czysto estetyczną. Cykl „Terminal” powstały w latach 2004-2006 w pierwszym impulsie odnosi się do rzeczywistości oznaczającej to pojęcie. Terminal jest miejscem, w którym przypadkowy ludzki tłum i nieprawdopodobna ilość przedmiotów podlegają wspólnym zasadom, poruszają się w ustalonych kierunkach, są klasyfikowane, liczone. Celem wspólnym jest oderwanie się od ziemi.

 

2006 2006

Kazimierz Machowina. Malarstwo, rysunek

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: XII 2006
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Kazimierz MachowinaMalarstwo Kazimierza Machowiny to świat, do którego wraz z artystą odnosimy się z zaufaniem i nadzieją, że będzie trwał ten ufny i miłujący kontakt. Reagujemy na niego skutkiem spotkania: poznaniem i miłością. Tajemnicą sztuki jest bowiem zdolność wywoływania w nas pozytywnych, oczyszczających uczuć i myśli, których jasność i oczywistość narzuca się sama. Wizje malarskie Machowiny mówią o świecie, który jest obok i który jest jednocześnie w nas; nierzadko błądzących i zagubionych, bo zatarła się ścieżka powrotu do wiary dzieciństwa w dobro i piękno świata, który dany nam, obdarowanym - jest. Po prostu.

 

Mistrzowie Grafiki Polskiej 1900-1939

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus

Mistrzowie Grafiki PolskiejZaprezentowano na niej przeszło 200 prac pochodzących ze zbioru krakowskiego kolekcjonera. Wśród autorów znalazły się takie sławy jak Tadeusz Kulisiewicz, Konstanty Brandel, Tadeusz Cieślewski syn, Witold Wojtkiewcz, Władyslaw Skoczylas, Wojciech Weiss czy Tadeusz Makowski. Niektóre z grafik to unikaty, np. Alchemik Jana Gotarda. Można także zobaczyć plansze z najsławniejszych tek graficznych, m.in. "Teki Melpomeny". Eksponowane na wystawie prace reprezentują wszystkie techniki, jakimi posługiwali sie artyści tego okresu. Dopełnieniem wystawy, zorganizowanej w ramach Dni Grafiki towarzyszącej kolejnemu krakowskiemu Triennale jest pelny katalog zbioru. Na 80 stronach części tekstowej zamieszczono krótkie noty biograficzne artystów oraz opisy ponad 500 grafik z lat 1900-1939. Istotną częścią publikacji jest plyta CD, na której umieszczono reprodukcje wszystkich grafik. Płyta została wyposażona w mechanizm pozwalajacy na uruchomienie jej na dowolnym komputerze, bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania. Całość stanowi użyteczną pomoc dla każdego kolekcjonera grafiki, a także dla instytucji gromadzących tego typu zbiory.

 

Sprycha Zbigniew. 21

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus

Zbigniew SprychaDla malarza Zbigniewa Sprychy jego pracownia jest swoistym teatrem życia, w którym rozgrywa on swój egzystencjalny dramat jako człowiek, a jako artysta malarz kreuje nadrealną rzeczywistość doznań i wrażeń, w tym przypadku jakby wykorzystując „sceniczną” przestrzeń swojej pracowni, używając do tego, jako modeli, nierzadko przedmiotów i sprzętów z najbliższego otoczenia. „Malarstwo jest dla mnie rejestracją stanów wewnętrznych, w jakich się znajduję” – wyznaje w rozmowie artysta. Jego zatopione w ciemnych brązach duże i małe płótna stwarzają niezwykłą atmosferę. To tak, jakby na teatralnej widowni powoli dogasało światło i utopieni w mroku widzowie skierowali swoje pierwsze spojrzenie ku scenie, na skrzące się w punktowych reflektorach elementy scenografii. W teatrze jednak aktorzy grają, lepiej lub gorzej, przypisane sobie role. W pracowni Zbigniewa Sprychy wszystko dzieje się naprawdę… Pracownia jest miejscem życia, tworzenia, schronienia i ucieczki. W tym przypadku jest wszystkim. Naczyniem, które wsysa poczucie osamotnienia i bezmiar nieskończoności …

 

Wojciech Weiss. Twórczość graficzna

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Wojciech WeissWystawa twórczości graficznej Wojciecha Weissa, zorganizowana przez galerię „Nautilus”, przedstawia dorobek graficzny wybitnego i popularnego twórcy, zaliczanego do „klasyków” polskiego malarstwa. Prezentuje ona nie tylko dobrze znaną grafikę młodopolską, ale również unikalne konstruktywistyczne plakaty oraz monotypie. Ważne – z punktu widzenia prywatnej galerii – jest to, że wystawa, po ekspozycji w Krakowie, będzie prezentowana w publicznych placówkach muzealnych i kulturalnych. Mamy nadzieję, że po wystawie prac Wojciecha Weissa przyjdzie czas na przypomnienie dorobku kolejnych znanych artystów. Oddawany do rąk Czytelników katalog nie jest standardowym informatorem o wystawie. Praca autorstwa Pani Renaty Weiss to monografia twórczości graficznej artysty, obejmują ca wszystkie wykonane prace. Mamy nadzieję, że będzie ona podstawowym kompendium wiedzy nie tylko dla kolekcjonerów grafiki, ale także wszystkich interesujących się polską sztuką XX wieku. Część poświęcona monotypiom jest wstępem do pełnej analizy tego fragmentu twórczości Wojciecha Weissa.

 

2005 link

Ryszard Kwiecień. Malarstwo, tkanina, rzeźba

Organizacja wystawy:
Galeria Pod Rejentem, Salon Antykwaryczny NAUTILUS.
Termin: 16 XII 2005 - 31 I 2006 r.
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Ryszard KwiecieńRyszard Kwiecień jest dziś całkowicie zapomniany. Nie on pierwszy i nie ostatni. Jak zwykle bywa w takich przypadkach, jego twórczość zachowała się w dużej części w zbiorach rodziny. Dziesiątki prac na papierze, płócien, wiele tkanin, rzeźby i prace na metalu. Szkoda by było takiej spuścizny nie przypomnieć. Salon Antykwaryczny Nautilus i Galeria Pod Rejentem kolejny raz (wyręczając przy tym muzea) przypominają artystów, którzy kiedyś tworzyli barwną bohemę Krakowa. Choć tyle można zrobić, by na zawsze nie zniknęli. Dziś na twórczość Ryszarda Kwietnia patrzymy jak na fakt historyczny, możemy ocenić ją w kontekście epoki. Okaże się wtedy, że Kwiecień był nieodrodnym dzieckiem swoich czasów. Jego obrazy inspirowane były najpierw spuścizną kubistów, później surrealistów, żeby wreszcie zająć się problemami materii. Czasem na płótno wprowadzał obce elementy, jak kapsle, stare drewienko czy zasuszoną głowę ryby. Takie collages były jednak wyjątkami, najczęściej płótna zapełniał biomorficznymi kształtami powstałymi w procesach wywołanych naturalnymi właściwościami farby.

 

Paweł Taranczewski. Człowiek Jesieni

Organizacja wystawy:
Salon Antykwaryczny NAUTILUS, Galeria Pryzmat
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Paweł  TaranczewskiOto ruiny starego opactwa, szorstkie, mroczne a przecież przychylne pod mocno związanym z ziemią, żywym niebem listowia, ochronną gęstwą koron starych drzew. Mrok, szare mury, surowość, nic nie ukryje się w miejscu prawdy. Za bramą i murem, w ogrodzie wydzielonym jarzy się czerwień prawdziwego życia, to jego miejsce. Kto nie wszedł przez bramę może skorzysta z przystawionej z boku drabiny. Ona także prowadzi do życia i nie trzeba się wstydzić bocznego wejścia.
To dobra droga, chadzali nią aniołowie. Ten obraz namalowany został tęsknotą za Regułą, także jej znajomością. Pejzaże, wiele szczegółów, zrównoważona, daleka od nachalności, a przecież przejmująca, bogata i wyrazista kolorystyka: Inne pejzaże, forma coraz wyraźniejsza, syntetyczna, kiedy milknie zgiełk znaczeń ogarnia nas trzeźwość i spokój jesieni.

 

Tamara Berdowska. Obrazy, kompozycje przestrzenne

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 18 XI - 5 XII 2005 Kraków
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) | prezentacja |

Tamara BerdowskaArtystka studiowała malarstwo w latach 1985-1990. Jak sama pisze w swej biograii: „W czasie studiów przeszłam od próby powtórzenia założeń impresjonizmu do abstrakcji poprzez stopniowe syntetyzowanie formy.” Z jej ówczesnej fascynacji impresjonizmem jedynie zawrotnie piękny kolor i światło pozostały w jej malarstwie do dziś, choć wyglądają one zupełnie inaczej i choć spełniają zadania z gruntu odmienne niż u Moneta czy Renoira. U tamtych, XIX-to wiecznych twórców były one wyrazem zachwytu otaczającą naturą i radości z jej piękna. U Berdo-
wskiej, natomiast kolor i światło mają odniesie-nia Kosmiczne, kryją w sobie mroczną tajemnicę przemijalności i skłaniają do medytacji. Potrzeba obiektywi-
zacji, odejścia od elementów jednostkowych do uogólnienia była artystce wrodzona, skoro już na drugim roku studiów (1987) znużona czy znudzona zadaniami malowania martwych natur wydobywała i zachowywała z ustawionych do odtwarzania przedmiotów tylko geometryczny zarys formy i zsyntetyzowany kolor. Początkowo tworzyła w ten sposób tylko odrealnione, ale jeszcze po części czytelne kompozycje; wkrótce jednak, jeszcze w tym samym 1987 r. - całkowicie już utrzymane w konwencji abstrakcji geometrycznej. Tak już wtedy, jak i dzisiaj, geometryczność u Tamary Berdowskiej niewiele ma wspólnego z matematycznymi wyliczeniami. Jest to geometryczność, w której rolę decydującą odgrywa intuicja.

 

Europejskie Dni Dziedzictwa Kulturowego
European Heritage Days - Kraków 2005

Wystawa w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa:
Galeria Nautilus oraz Domonik Rostworowski Gallery
Termin: 12 - 23 IX 2005
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |Europejskie Dni Dziedzictwa

Uczestnicy: Jerzy Kowal (ur. 1956 w Krakowie), Kazimierz Machowina (ur. 1938 w Czarnkowie), Michał Misiak (ur. 1973 w Tarnowie), Magdalena Nałęcz (ur. 1970 w Rzeszowie), Leszek Oprządek (ur. 1964 w Krośnie), Rafał Pytel (ur. 1974 w Krakowie), Edyta Sobieraj (ur. 1966 w Warszawie), Zbigniew Sprycha (ur. 1959 w Częstochowie), Grzegorz Wnęk (ur. 1974 we Frysztaku)


Józef Marek. Malarstwo i rzeźba. Lata 50. 60.

Organizacja wystawy:
Nautilus Salon Antykwaryczny, Galeria Connaisseur
TERMIN: 23 VI - 08 VII 2005
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Józef MarekUrodził się w Bielsku-Białej 11 X 1922 r. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, uzyskując w 1952 r. dyplom w pracowni prof. Xawerego Dunikowskiego. Od debiutu na wystawie plastyki krakowskiego okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków we wrześniu 1952 r. aktywnie uczestniczy w życiu artystycznym, wziął udział w kilkuset wystawach sztuki polskiej w kraju i za granicą, w większości krajów Europy, w Azji i Ameryce. Uczestniczył także w wielu konkursach na projekty rzeźb i pomników. Należy do grup artystycznych: MARG (skrót od: malarze, architekci, rzeźbiarze, graficy),ArtInternational.Wlatach1952-1983 był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków, między 1970 a 1980 rokiem grupy Nowa Improwizacja (uczestnikami byli muzycy, aktorzy, plastycy), a od 1983 r. należy do Związku Artystów Rzeźbiarzy.

 

Edyta Sobieraj. Opowieść o rzeczach niepotrzebnych

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 03 VI - 17 VI 2005
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Edyta SobierajPunktem wyjścia do cyklu ... są kolaże, których wcześniej nie robiłaś. Skąd ten pomysł? To - w porównaniu z dotychczasowymi pracami - dość nieoczekiwany zwrot.
– Przyczyna jest dość banalna. Byłam w podróży za granicą i nie miałam możliwości malowania na płótnie. Początkowo kolaże mnie przytłoczyły bo nie lubię ograniczać się formatem. Łatwiej jest mi malować duże płótna, przy małych się męczę. Traktowałam je jako szkice, a potem okazało się, że świetnie funkcjonują też jako samodzielne prace. Ostatecznie zaczęły mnie coraz bardziej pociągać. Są punktem wyjścia dla obrazów. Czasem można dostrzec ich echo, czasem już nie. To całkiem inne techniki i środki, trudno tak dosłownie przetłumaczyć jeden język na drugi. Niełatwo jest pokazać w oleju taką płaszczyznę, jaka jest charakterystyczna dla papieru, trudno też przełożyć kompozycję z niewielkiej kartki do skali dużego płótna ....

 

Zbigniew Cebula. Handakos. Wystawa malarstwa

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 29 IV - 17 V 2005
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Zbigniew CebulaBezpośrednią inspiracją był wyjazd do Grecji, na Kretę. Ale sięgnąłem też do Labiryntu nad morzem Zbigniewa Herberta. Tam jest opis ulicy Handakos. Poszedłem tam. Uliczka dziś wygląda zupełnie inaczej. Herbert był w Heraklionie chyba w latach 60. Teraz są tam kafejki i sklepiki dla turystów. Dlatego pojechałem do miejscowości Gonias gdzie jest stary klasztor i gdzie trafia niewielu turystów. Przypadkiem znalazłem uliczkę, która w moim wyobrażeniu odpowiadała opisowi Herberta. Kiedy wróciłem do Polski zacząłem ją malować i tak powstał cykl. Wszystko oparte jest na tym samym motywie - uliczki schodzącej do morza. Między białymi, szorstkimi ścianami domów widać brzeg morza i łódki.

 

Kreta. Inspiracje. Wystawa poplenerowa

Organizacja wystawy:
Rostworowski Gallery, Galeria Nautilus
Termin: 15 IV - 06 V 2005
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

KretaUczestnicy: Tamara Berdowska, Zbigniew Cebula, Luiza Grabda, Piotr Kidawski, Anna Łątka, Magdalena Nałęcz, Leszek Oprządek, Lucyna Patalita, Dominik Rostworowski, Edyta Sobieraj, Zbigniew Sprycha.

Żeby dwutygodniowy pobyt nie miał jedynie charakteru wypoczynku, uczestnicy "pleneru" zostali zobowiązani do tego, żeby po sześciu miesiącach od powrotu, wystawić prace, które, bez względu na miejsce powstania, nosiłyby ślady pobytu na Krecie. Warunek ten jest tylko pozornie łatwy, rodzi bowiem wiele pytań i artystycznych wyzwań. Jak przedstawić coś, dla danego miejsca szczególnego, nie wchodząc w estetykę pocztówki i lukrowatość turystycznej atrakcji ? (Piotr Kidawski, Magdalena Nałęcz, Lucyna Patalita). Jak unikając dosłowności cytatu przywołać wspomnienie osoby, przemierzając poniekąd te same co ona drogi i odwiedzając te same miejsca (Zbigniew Cebula). Do jakiego stopnia można syntetyzować jakieś zjawisko podkreślając a nie osłabiając jego istotę ? (Tamara Berdowska, Leszek Oprządek). Jak oddać nastrój sytuacji i jej charakter ? (Anna Łątka, Luiza Grabda, Zbigniew Sprycha), czy wyłuskać intrygujący fragment i przenieść go we własny świat malarski (Edyta Sobieraj).

 

2004 link

Urszula Broll. Malarstwo (lata 50. i 60.)

Organizacja i terminy wystawy:
Galeria „Czas”, Będzin 19 X - 29 X
Galeria Nautilus, Kraków 3 XI - 16 XI 2004
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Urszula BrollRozpoznanie istoty kubizmu i wynikających z niego konsekwencji, stanowiło dla Broll i Grupy St-53 podstawowy problem artystyczny. Bezpośrednim rezultatem odkryć kubizmu były wystąpienia awangardy odwołujące się do logiki pracy twórczej, składające się na racjonalny nurt sztuki. Inny wymiar kreacji wynikał ze swobodnego łączenia obrazów, według zasady najprostszych skojarzeń, umożliwiających kształtowanie znaczeń według podświadomych dążeń umysłu. W tym ekspresyjno - emocjonalnym wyra-żaniu odczuć, znakomicie mieszczą się dojrzałe dzieła ekspresjonistów, dadaistów, surrealistów. Ale istnieje jeszcze jeden ważny sposób poszukiwania sensu twórczego istnienia, odnajdywania podstawowych wartości, umożliwiający artystom przywoływanie do realnej rze-czywistości uzmysłowionych abstraktów. Twórca wykracza wówczas poza granice obowiązujących schematów oznaczeń, dzięki ciągłemu rozszerzaniu wyobraźni symbolicznej, kreuje hipostazy, ikony współczesności, sygnały doznań duchowych. Właśnie na tej drodze rozwija się dojrzała, mistyczna twórczość Urszuli Broll.

 

Paweł Taranczewski. Malarstwo

Organizacja wystawy:
Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, NAUTILUS Salon Antykwaryczny

Paweł TaranczewskiJest malarzem i rysownikiem. Był współtwórcą polichromii kościelnych, realizowanych wspólnie z ojcem – prof. Wacławem Taranczewskim i prof. Jerzym Nowosielskim. Samodzielnie wykonał plafon projektu W. Taranczewskiego w kościele parafialnym w Górze Ropczyckiej. Swoje obrazy i rysunki artysta prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą. Jego prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Historycznego Miasta Krakowa oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i m.in. w Belgii, Holandii, Niemczech i we Francji. Wacław Taranczewski jest również publicystą i krytykiem sztuki; autorem książki „O płaszczyźnie obrazu” oraz licznych artykułów i recenzji, zamieszczanych w czasopismach polskich i zagranicznych.

 

Tomasz Daniec, Kacper Bożek. Wystawa grafiki

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus

Kacper BożekKacper, jak na Bożka przystało penetruje parareligijną przestrzeń wyobrażeniową, którą wypełnia „punkowo-miedziorytniczym” zgiełkiem bitewnym, cyzelowanym, równocześnie nieporządnym - jak to w bitwie bywa. Kiedyś lubiło się mówić o tzw. „Rasowej grafice” - czyli o dziele, które tylko w klasycznych technikach graficznych wykonane być może. Takie chyba jest dzieło Kacpra, gdzieś między XVI a XXI wiekiem umiejscowione. Jest w jego grafikach silnie obecny, choć ironicznie ujęty nastrój średniowiecznej literatury tzw. łotrzykowskiej, śmieszącej, groźnej, romansowej.

Tomasz, jak to Tomasz - niewierny przyrodzonej powadze komponowania metaforycznego obrazu, kiedy indziej niewierny własnej niewierności i zaskakująco poważny.
Metodyczny.
Akwafortą - przekazuje informację. Akwatintą - buduje nastrój - nostalgiczno, ironiczny.
Powstrzymując się od formułowania oceniających sądów, chciałbym jednak powiedzieć, że obydwaj artyści całkowicie panują nad wybranymi przez siebie przestrzeniami języka sztuki.

 

Stanisław Wałach 1919-1983. Malarstwo

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Termin: 17 - 24 X 2003
| więcej informacji | katalog wystawy (PDF) |

Stanisław Walach2004 Stanisław Wałach urodził się 17 września 1919 roku w podkrakowskim Kurdwanowie, z czasem będącym już dzielnicą Krakowa. Od chłopięcych lat przejawiając uzdolnienia plastyczne - poszedł w tym kierunku. Pełnię artystycznej edukacji zdobył w uczelniach Krakowa. Najpierw w latach 1931 - 32 w prywatnej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem prof. Alfreda Terleckiego, z kolei w latach 1932 - 35 w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego; w okresie 1935 - 39 uzupełniająca nauka w Rzemieślniczej Szkole Zawodowej, a wówczas też praca zawodowa w firmie malarskiej G. Twardowskiego, jak też w firmie Birke i Tomma. Wyższe studia artystyczne w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Stanisław Wałach rozpoczyna w 1938 roku. Ich tok oficjalny przerywa II wojna światowa zmuszając studenta do podjęcia dalszego kształcenia się, jak wielu jego kolegów z ASP w Instytucie Sztuk Plastycznych, tzw. Kunstgewerbeschule w latach 1941 - 43, kiedy to jedynie tam podczas okupacji można było pobierać nauki artystyczne. Dopiero z zakończeniem wojny, gdy wyższe uczelnie znów podjęły swą działalność, w roku 1945 Stanisław Wałach powrócił na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Ostatni rok studiował w pracowni prof. Jerzego Fedkowicza otrzymując dyplom ASP w 1947 r. Praca artystyczna Stanisława Wałacha rozwijała się w trzech kierunkach: malarstwa monumentalnego w obiektach świeckich i sakralnych oraz w realizacjach dużych imprez wystawienniczych.

 

2003 link

Alfons Karpiński. Z salonu i buduaru

Organizacja wystawy:
NAUTILUS Salon Antykwaryczny oraz
Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

Alfons KarpińskiO twórczości Karpińskiego pisano przede wszystkim w kontekście portretów kobiecych, określano go jak wspaniałego wirtuoza w ukazywaniu zarówno kobiecego ciała jak i duszy. Potrafił w niezwykły sposób oddać właściwie nieuchwytne, ale jakże intrygujące zjawisko, jakim jest po prostu kobiecość. Zwłaszcza począwszy od „paryskiego” spojrzenia na sztukę podkreślano w jego obrazach z jednej strony frywolność i finezję, z drugiej wdzięk i elegancję. Paryskie modelki w zaciszu buduarów wabią, kokietują, ale zawsze poza jakąś mgiełką niedostępności. Właściwie z każdej kobiety artysta umiał dyskretnie wydobyć pewien indywidualny czar i powab. Karpiński był pod tym względem ulubieńcem modelek i aktorek, często tylko jemu chciały pozować. Doceniono także nieliczne portrety męskie, w których potrafił oddać wspaniale psychiczne cechy modela, do czego potrzebny jest nie tylko perfekcyjny warsztat ale i wyczucie, swoista malarska intuicja.

 

2002 link

Stanisław Wójtowicz. Między negatywem a pozytywem

WYSTAWA MALARSTWA I DESEK DRZEWORYTNICZYCH

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
TERMIN: 18 X - 2 XI 2002
| więcej informacji |

Stanisław WójtowiczO Stanisławie Wójtowiczu pamięta dzisiaj wąskie grono grafików, historyków sztuki i jego przyjaciół. Jak na ironię za życia znany był bardziej na całym świecie niż w Polsce. Pytany w wywiadach, czy są jakieś kraje gdzie w muzeach nie ma jego grafik, kokieteryjnie odpowiadał, że „chyba na Księżycu, ale i tam może otworzą w najbliższym czasie Galerię sztuki lub muzeum i przypuszczam, że w tym "Księżycowym Muzeum" prace moje się znajdą”. Jak mało który artysta może poszczycić się obecnością swoich prac w takich miejscach jak Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Ze swoimi grafikami jeździł wszędzie, zdobywał najwyższe nagrody, należał do elitarnego ugrupowania XYLON , oraz grup „Marg” i „Krąg”, w Polsce jednak indywidualnie prawie nie wystawiał. Miał tylko jedną dużą wystawę indywidualną zorganizowaną w 1971 przez D. Józefikową w Desie w Krakowie. Kolejna, na której zaprezentował większą liczbę prac to wystawa rodziny Wójtowiczów w SPAP „Plastyka” w 1981. Nie lubił ugrupowań. Wolał działać w pojedynkę, tak, jak inni samotnicy, mistrzowie - jego najwięksi przyjaciele i rywale: Jerzy Panek i Józef Gielniak. Razem stanowili Trójcę Świętą grafiki swojego pokolenia.

 

Allan Rzepka. Rysunek

Organizacja wystawy: Galeria Nautilus
TERMIN: 10 - 24 V 2002

Allan RzepkaUrodził się w 1940 roku w Krakowie. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa u prof. Czesława Rzepińskiego i na Wydziale Scenografii u prof. Andrzeja Stopki. Dyplom w 1963 roku. Jest profesorem zwyczajnym tejże Akademii. Początkowo uprawiał równocześnie malarstwo sztalugowe, grafikę i scenografię (dwukrotny udział w Biennale Młodych w Paryżu w 1965 i 1967 r. uwieńczony wyróżnieniem, realizacje scenografii w teatrach w Kaliszu, Bielsku, Katowicach i TV we Wrocławiu, a także uczestnictwo w Spotkaniach Teatralnych i Festiwalach). Swoją przygodę z teatrem zakończył w roku 2000 retrospektywną wystawą pt. "Malarstwo w teatr uwikłane" w Muzeum Historycznym m. Krakowa-Galerii Teatralnej, pokazując projekty scenograficzne i kostiumy oraz nowe obrazy ściśle z atmosferą teatru związane. Obecnie ograniczył się do malarstwa sztalugowego, rysunku i pracy pedagogicznej w Akademii, która daje mu wiele radości -czasem satysfakcji.

 

2001 link

Władysław Ignacy Stachowski. Malarstwo

Organizacja wystawy:
Salon Antyków „Connaisseur” (Kraków) i Galerię Nautilus

Władysław StachowskiWykształcenie artystyczne zdobył w Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu (1879-1888). W 1917 r. przebywał w Monachium. Wystawiał indywidualnie w Krakowie i Warszawie (1927); zasłynął jako malarz morza; znany był także ze studiów malarskich o tematyce batalistycznej. W okresie pobytu w Ameryce Stachowski prowadził barwne i nieco awanturnicze życie; podczas pobytu w Nowym Jorku studiował malarstwo, pozostając pod urokiem angielskich marynistów; po osiedleniu się w Warszawie wielokrotnie uczestniczył w wystawach sztuki w Zachęcie, jak również w TPSP w Krakowie i w Bydgoszczy; w 1933 Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie zorganizowało pośmiertną wystawę prac Władysława Stachowskiego.

 

Wacław i Paweł Taranczewscy. Pokolenia II

Organizacja wystawy: Galeria Nautilus
Ekspozycja w Centrum Kultury "Zamek" (Poznań), i "Dominik Rostworowski Gallery" (Kraków). Współpraca: Muzeum Narodowe w Poznaniu.

Taranczewscy - Pokolenia IITeksty do katalogu napisali:
Włodzimierz Nowaczyk, prof. Stanisław Rodziński, Marta Taranczewska, prof. Karol Tarnowski

Taranczewski Wacław (1903–1987) - malarz, zaliczany do najwybitniejszych polskich kolorystów; ojciec Pawła; studiował w ASP w Krakowie (u F. Pautscha i F.S. Kowarskiego) i Warszawie (u Kowarskiego); od 1933 należał do Grupy „Pryzmat”; w l. 1935-37 odbył podróże artystyczne do Paryża, Grecji i Włoch; II wojnę światową przeżył w Poznaniu, a po wojnie włączył się w tworzenie poznańskiego życia artystycznego, przyczynił się m.in. do reaktywowania Szkoły Sztuk Zdobniczych (od 1946 Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych) i objął stanowisko jej dyrektora; w 1947 został profesorem ASP w Krakowie, z którym związał się na stałe; uprawiał malarstwo sztalugowe i ścienne; jego dzieła, tworzone z plam barwnych, często dodatkowo wzbogaconych kreską, charakteryzują się pewną geometryzacją form oraz bogactwem kolorystyki; obrazy układają się w cykle, w których dominuje jakiś motyw (np. cykl Martwych natur z wazonem, zapoczątkowany w 1948; m.in. Martwa natura z wazonem III, 1955-56; Martwa natura z błękitnym wazonem i muszlą IV, 1957; Martwa natura z błękitnym wazonem i muszlą IX, 1959); tworzył martwe natury (Martwa natura z nożem, 1934; Martwa natura ze świątkiem, 1957; Martwa natura z głową kobiecą, 1959; Martwa natura z klatką II, 1962; Martwa natura z krzesłem, 1967), pejzaże (Pejzaż z Prądnika. Domki, Pejzaż z Prądnika. Widok na Kraków, Sad na Prądniku – wszystkie 1951-53), sceny rodzajowe (cykl Mała malarka, pierwsza wersja 1934; cykl Koncert w atelier, l. 40.), akty i portrety; harmonię kolorów dodatkowo wzbogacał kreską; malował polichromie (m.in. w auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza, 1947; w poznańskich kościołach: Najświętszej Maryi Panny, 1954 i Świętego Marcina, 1957), realizował witraże i grafiki (głównie linoryty, m.in. Autoportret, 2. połowa l. 20. XX w., i litografie, m.in. Mała malarka, l. 30. XX w.).

Taranczewski Paweł (ur. 1940) - malarz, rysownik, krytyk sztuki, z wykształcenia również filozof (doktorat w UJ); syn Wacława; studiował w krakowskiej ASP (u W. Taranczewskiego); wykładowca Politechniki Krakowskiej (1982-99; od 1997 profesor), ASP w Krakowie (od 1998) i Papieskiej Akademii Teologicznej tamże (od 2000); tworzy w duchu różnych konwencji stylistycznych: postimpresjonizmu, fowizmu, dadaizmu, polskiego koloryzmu; maluje głównie pejzaże (Pejzaż podkrakowski, 1957; Pejzaż z Witowic, 1997; Sad, 1999; Orka, 2005; Ruiny opactwa, 2005), a także kompozycje figuralne (Spady, 2001; Śmierć małej malarki, 2003) i martwe natury (Martwa natura, 1957; Martwa natura z owocami, 1964); realizował polichromie w kościołach (m.in. na Jelonkach w Warszawie, 1970; z J. Nowosielskim); jest autorem książki O płaszczyźnie obrazu (1992).

 

Leopold Lewicki. Grafika, malarstwo

Wystawa zorganizowana przez Salon Antyków „Connaisseur” (Kraków) i Salon Antykwaryczny NAUTILUS. Ekspozycja także w galerii „Art New Media" (Warszawa) i Centrum Kultury „Zamek” (Poznań).

Leopold lewickiW jego twórczości z lat trzydziestych splatały się równolegle zainteresowania problematyką społeczną z zainteresowaniami radykalnej formy plastycznej. Z jednej strony tworzył obrazy i grafiki przedstawiające sceny z życia biedoty i robotników, strajki i wiece, z drugiej - tworzył wielopłaszczyznowe kompozycje abstrakcyjne o niezwykle zdyscyplinowanym porządku. Dynamiczna struktura uproszczonych, przenikających się i nachodzących na siebie form wyrastała zapewne z fascynacji konstruktywizmem. W swoich "układach konstrukcyjnych", nawet jeśli przenikały do nich formy świata realnego (szczególnie te wynikające z fascynacji ludzkim tłumem, miastem i maszyną), zawarł bardzo osobistą refleksję nad światem.

 

Janina Kraupe. Grafiki, monotypie, akwarele lata 60.

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus, Galeria Pod Rejentem

Janina KraupeTworzone przez artystkę obrazy układają się często w cykle np. „Metamorfozy” z 1963 r., „Elegie”, „Listy” oraz tematy muzyczne, czyli zapisy malarskie konkretnych utworów muzycznych. Jak pisze autorka we wstępie do katalogu, zapis muzyczny pojawił się w jej twórczości około 1953 roku i jest spontaniczną notacją doznań dźwiękowych, które przemienione na gesty, pozostawiają ślady graficzne – kolor towarzyszący jest intuicyjnym wyznacznikiem zmiennych zespołów brzmień, a powstające tonacje barwne uzależnione są od natężenia dźwięków i rodzaju instrumentów. Tak powstał cały cykl linorytów barwnych na płótnie m.in. „Koncert fortepianowy Liszta” (1964), „Serenada na orkiestrę smyczkową M. Karłowicza” (1965), „Do muzyki Beethovena” (1965), „Zapis do Pasji Pendereckiego” (1967). Pokazywane na wystawie prace cechuje duża różnorodność technik. Często podobraziem monotypii i linorytów jest tkanina różnej grubości i o różnym splocie, od jedwabiu po skaj, wiele prac wykonanych jest techniką mieszaną łączącą olej, gwasz i akwarelę.

 

2000 2000

Sielski Roman Roman Sielski 2000

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus, Rostworowski Gallery, Galeria Czas

Roman SielskiUrodził się w 1903 r w Sokalu, zmarł w 1993 r we Lwowie. Studia w Wolnej ASP i w Państwowej Szkole Przemysłowej we Lwowie, następnie w krakowskiej ASP u Józefa Mehoffera i w Paryżu u Józefa Pankiewicza. W latach 1929-35 buł i członkiem i prezesem awangardowej grupy "artes" we Lwowie. W jego syntetycznym malarstwie z tego okresu widoczne były wpływy surrealizmu, kubizmu i innych awangardowych kierunków. Po zajęciu wschodnich terenów polskich przez Sowiety pozostał we Lwowie. Uczył w tamtejszej Szkole Artystyczno-Przemysłowej. Od 1946 r był profesorem w Instytucie Sztuki Użytkowej i Dekoracyjnej we Lwowie i członkiem Związku Plastyków USRR. Powojenna twórczość artysty jest w Polsce mało znana.

 

Bogna Krasnodebska-Gardowska. Grafika

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus
Czerwiec 2000

Bogna Krasnodębska-GardowskaKrasnodębska–Gardowska Bogna (1900–1986): graficzka; studiowała w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie (u W. Skoczylasa); była członkiem stowarzyszenia Ryt (od 1925); tworzyła głównie drzeworyty barwne o tematyce religijnej, rodzajowej i pejzażowej (Jesień, 1935; Krzyż, 1937; Człowiek i drzewo, 1937); inspirowała ją sztuka ludowa; jej prace często tworzą cykle lub teki; po 1956 zainteresowania artystki skupiły się wokół abstrakcji aluzyjnej i zagadnień formalnych.

 

 

Kraupe Janina Grafiki monotypie, lata 40. i 50.

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus, Galeria Pod Rejentem

Janina KraupeNa wystawie obejmującej czarno-białe grafiki z lat 1947 – 1949 i monotypie z lat 1952 – 1957 oraz serię barwnych monotypii z kilku następnych lat, rysuje się wyraźnie przełom, jaki nastąpił w mojej wrażliwości artystycznej i co za tym idzie, w samej metodzie pracy. Przedwojenna Akademia Sztuk Pięknych kształciła studentów, opierając się na kilkusetletniej tradycji przekazywania umiejętności malarskich, zaczynając od opanowania rysunku; przede wszystkim było to analityczne studium aktu, pozę modela zmieniano co tydzień lub 2 tygodnie ale zwracano również uwagę na krótkie, kilkuminutowe szkice, mające uwrażliwić na zmienność formy ludzkiego ciała w czasie ruchu.

 

Wacław i Paweł Taranczewscy. Pokolenia I

Organizacja wystawy:
Galeria Nautilus, Galeria Czas
| więcej informacji | katalog wystawy |

Taranczewscy. Pokolenia IPokolenia, wystawa poświęcona pracy twórczej Wacława i Pawła Taranczewskich. Wystawa zorganizowana przez Salon Antykwaryczny NAUTILUS. Prezentowana także w Galerii "Czas" (Będzin).